MALTA

MALTA, ŻYWA LEGENDA

…”Jeśli myślisz, że przygody bywają niebezpieczne, spróbuj rytyny. Ona jest śmiercionośna”…

Paulo Coelho

Malta – malowniczy, przepięknie położony raj dla miłośników historii, legend, teorii spiskowych i dla tych, którzy kochają klimat subtropikalny. Najbardziej wysunięty na południe, kraj europejski. Tak, w ogromnym skrócie, można opisać ten maleńki archipelag wysp na Morzu Śródziemnym. Podążając wzdłuż głównej wyspy, z jednego końca na drugi, można dosłownie przejechać ten dystans w mniej, niż godzinę…

Valletta

A jednak… Ilość legend, zabytków, plaż, wystarczyłaby prawdopodobnie dla nie jednego dużego państwa…

Gozo, Cytadela

Zaczynając opowieść o Malcie, naprawdę trudno się zdecydować, od czego zacząć… Czy od starszych od piramid budowli, czy od krzyża maltańskiego, czy też od niesamowicie różnorodnej kuchni, a może od  maltańskich , słynnych wydłużonych czaszek lub Lazurowego Okna, które miało swoje kilka minut nawet w słynnej Grze O Tron…. Tym bardziej, że o wszystkich tych kwestiach krążą ciągle, od lat różne niesamowite wersje…

Dla mnie ta wyspa jest europejską wersją meksykańskiego Teotihuacan. Dosłownie. Prawie nic nie wiemy o społeczności, jaka zamieszkiwała ten teren tysiące lat temu. Możemy jedynie nadal podziwiać dzieła ich rąk… Megalityczne, ogromne budowle wykonane z solidnego wapienia koralowego, przyciągnęły na Maltę turystów już z wielu pokoleń. Wszystko w nich jest niesamowite : rozmiar, materiał, przeznaczenie…I wszystko to zastanawia : kto? Po co? Jak?… A biorąc pod uwagę położenie wyspy, roślinność, czy właśnie wymiary, znalezienie sensownych odpowiedzi naprawdę graniczy z cudem…

Valletta

Dlatego właśnie wakacje na Malcie przypominają trochę stary, dobry polski serial o Panu Samochodziku 🙂 A przynajmniej mogą tak wyglądać…W zależności rzecz jasna od preferencji. Bo na Malcie, można i luksusowo wypocząć. W drogich, pięknie położonych resortach. Można, i nie trzeba nawet wydać fortuny, no… chyba, że ktoś ma fortunę na zbyciu 😉

Valletta

My jednak, bukując małe mieszkanko w rejonie St Paul’s Bay,  postawiliśmy na poszukiwanie skarbów i legend. Lokum co prawda nie przyprawiało o zawrót głowy, ale nie szukaliśmy przecież atrakcji w czterech ścianach. Mieliśmy gdzie spać i zjeść, a to było najważniejsze.

Golden Bay

Podążając śladami legendarnych gigantów, możemy jednocześnie podziwiać nadmorskie widoki, klify, ale i niekończące się maleńkie uliczki, gdzie niemal na każdym kroku można zauważyć mniejsze lub większe kościółki… Giordan Lighthouse, Ggantija Temples, czy Tarxien, tego po prostu nie wolno ominąć!!!

latarnia, Elmo Fort

Poruszając się jak zwykle, głównie piechotą, zrobiliśmy dziesiątki kilometrów. Czasami prawdopodobnie wzbudzając zainteresowanie wśród kierowców…Na przykład na drodze szybkiego ruchu, na wyspie Gozo, gdzie to, po opuszczeniu promu, założyliśmy, że również zwiedzimy w jeden dzień najważniejsze tam zabytki, piechotą właśnie… Założenie, jak się okazało, było dosyć błędne 😀 Okazało się po około godzinie maszerowania, na szczęście mało ruchliwym, pasem owej drogi… Jak się zapewne domyślacie, trzeba było nam skapitulować i zawrócić do punktu wyjścia. Z którego to punktu wyjścia, wystarczyło wziąć autobus… 🙈😂

Malta od lat idealnie służy jako krajobraz do scenariuszy o niemal każdej epoce. „Hrabia Montechristo”, „Gladiator”, Gra o Tron”, oraz wiele innych planów filmowych gościło na tej ziemi. Epoka kamienia, Fenicjanie, Rzymianie, Arabowie, Włosi, wszyscy odcisnęli swoje znaki czasów na Malcie. Można tu spokojnie nakręcić seriale o templariuszach, studiując jednocześnie pamiątki z II wojny światowej…

A to wszystko, słuchając opowieści o tajemniczych wydłużonych czaszkach, które do dziś pozostają naukową zagadką, ze względu niw tylko na ich kształt, ale i wiek… o istniejącym nadal zakonie kawalerów maltańskich, czy o bazach okrętów aliantów…. Choć i współczesne opowieści wcale nie są mniej ciekawe. Jak ta o dosłownym zniknięciu it-Tiega tad-Dwejra, czyli Lazurowego Okna na Gozo. Był to bardzo charakterystyczny łuk skalny, który podczas sztormu podobno się zawalił… Nie ma jednak żadnych nagrań z chwili zawalenia. Nie zmienia to jednak faktu, iż kamień był, i nagle zniknął pod wodami Morza Śródziemnego…

Gozo Channel prom

Tak samo różnorodna jest maltańska kuchnia. Smaki włoskie skomponowane z nutą greckiego posmaku, z dużą ilością przypraw tak z Azji, jak i z Afryki. Na maltańskich stołach znajdziemy dużo owoców, win, lokalnych bardzo dobrych piw.

Mdina, Malta

Jednym słowem, Malta jest jednym z tych krajów Unii Europejskiej, gdzie naprawdę żyje się dobrze, gdzie komercja i koncerny jeszcze nie przejęły całkowicie terenów pod budowę centrów handlowych, czy niezliczonych ilości supermarketów. Małe sklepiki z własnymi wyrobami wydają się jeszcze sobie całkiem nieźle radzić…To bardzo miły dla oka widok. Powiedziałabym, że bezcenny…

Poruszanie się na Malcie jest łatwe i naprawdę tanie. Bilety aurtobusowe, to wydatek rzędu nie więcej, niż 2 euro ( jeśli uległo to zmianie, dajcie znać w komentarzach 😉 ). Można oczywiście wynająć samochód, co jest bardzo dobrą opcją, biorąc pod uwagę rozmiary wyspy. Jednak my jak zwykle polegaliśmy na transporcie publicznym. Strona internetowa Malta Public Transport jest niezwykle pomocna i przejrzysta, nawet jeśli Wasz angielski nie jest zbyt zaawansowany ;).

Golden Bay, Malta

Aby dostać się z jednej wyspy na drugą, wystarczy nabyć bilet na prom. I, mimo, że jestem osobą, która dłuższych wypraw drogą morską unika, z ręką na sercu mogę polecić tę przejażdżkę 😉 . Przeprawa na Gozo trwa jedyne 30 min, i nie jest wielkim obciążeniem dla portfela, za bilet trzeba zapłacić ok 4,65 euro w obie strony. Wszystkie detale można znaleźć na miejscu, w porcie Gozo Channel, lub na stronie.

port w Gozo

Do większości z zabytkowych atrakcji, można dotrzeć samemu. Jednak opowieści o niektórych z nich są tak fascynujące, że czasem warto wybrać się na jakąś zorganizowaną wyprawę. Dla wielbicieli historii poleacam wyprawę, dzięki której można poznać dzieje Valetty i Mdiny, lub zwiedzanie prehistorycznych świątyń, ci zaś, którzy czasu maja mniej czasu lub funduszy, na pewno będą zadowoleni z busa HopOnHopOff. A jak kto wytrzymały na statkowe emocje, to może się i wybrać na dłuższy rejs 😉

Gozo

Archipelag maltański, nie da się ukryć, od zawsze był i nadal pozostaje, niezwykle ważnym strategicznie punktem na mapie Europy. Targany wieloma bitwami, spustoszeniami, od wieków przechodząc z rąk do rąk, dziś jest miejscem, gdzie naprawdę wiele się można nauczyć, jedynie obserwując. Narodowe Muzeum Wojny, czyli Fort San Elmo, Muzeum Archeologii, czy Fort San Angelo, to bardzo ciekawe miejsca, gdzie można prześledzić historię dziejów nie tylko Malty, ale i całej Europy. Listę całego maltańskiego dziedzictwa zebranego w różnego rodzaju muzeach, możecie znaleźć na stronie Heritage Malta, i ręczę, że na pewno znajdziecie coś dla siebie 😀

Gozo, port

Tygodniowy pobyt na Malcie dodatkowo dla nas zakończył się wielką niespodzianką. Nie wiedzieć czemu, los postanowił mnie nagrodzić szczęśliwym kuponem 😀 Otóż całkiem przypadkiem, w deszczowy poranek, kiedy stojąc na przystanku, czekaliśmy na autobus do Golden Bay, wylosowałam voucher, który upoważniał do darmowego, tygodniowego pobytu w kompleksie hotelowym na… Teneryfie. Do samego końca, czyli w zasadzie do samego wylotu, nie wierzyłam, że to jest prawda 😀 

Uwierzyłam lądując pół roku później na Tenerife South. 

Ale to już zupełnie inna opowieść 😉

Gozo, Cytadela

Część zdjęć, z kolekcji : Grejs Szemborowska.

Auto Europe Car Rentals

Jedna odpowiedź na “”

Dodaj komentarz