MAJORKA – MIGDAŁOWA WYSPA
….” Turysta widzi to, co przyjechał zobaczyć. Podróżujący widzi to, co ma przed oczami.”…
G.K. Chesterton

Słysząc nazwy wysp : Ibiza, Gran Canaria, Teneryfa, czy Majorka, miałam zawsze wizję niekończących się imprez, lejącego się litrami alkoholu i niesamowitego hałasu… Czy się myliłam? Odpowiedź brzmi : nie. I odpowiedź ta wcale mnie nie zdziwiła. Jednak muszę równocześnie przyznać, że w każdym z tych miejsc, na całe szczęście, oprócz drogich hoteli niezliczoną ilością zasłużonych, bądź nie, gwiazdek, nadal można znaleźć piękne miejsca, naturalne krajobrazy, ciekawe okolice, dla których warto się wybrać, tak na Baleary, jak i na Wyspy Kanaryjskie.

Majorka, jest jednym z tych miejsc, do których wybrałam się tylko dlatego, że mnie do tego namówiono 😀 . A uczyniła to jedna z moich bardzo bliskich przyjaciółek – Grejs 😉 Sama zaś opowieść o Majorce, którą macie właśnie okazję czytać, powstała dzięki nieocenionej pomocy Grażynki, majorkowego eskperta wszech czasów 😉

Jest największą z wysp archipelagu Balearów. Jej nadmorskie miasta mają ok. 300 słonecznych dni w roku. A historyczne ślady prowadzą nawet do tysiąca lat p.n.e… Ma za sobą czasy Fenicjan, Wizygotów, Wandali, piratów, była samodzielnym królestwem, by w końcu stać się częścią Hiszpanii. Mallorca.


Dziś Majorka jest jednym z najbardziej popularnych kierunków turytycznych w Europie. O każdej porze roku, zmierzają tam setki, a latem nawet tysiące urlopowiczów… Tłumy w hotelach, na basenach, na plażach… Czy w takim razie warto zainwestować w bilet lotniczy do Palma de Mallorca? Warto. Bo każdy może tam znaleźć odpowiedni dla siebie klimat. I odpowiednie dla siebie miejsce. Miłośnicy natury, kolorowych drinków, a nawet amatorzy jaskiń i zwiedzania grot.

Wyspa posiada jedno międzynarodowe lotnisko Aeropuerto de Palma de Mallorca , skąd można na różne sposoby dostać się w każdym dowolnym kierunku, wynajętym autem, taksówką, czy transportem publicznym. W niektórych przypadkach ceny zoragnizowania prywatnego przemieszczania się po wyspie, mogą się nieco różnić w zależności od sezonu. Bilety autobusów miejskich, raczej pozostają w tej samej, bardzo przystępnej cenie. Wszelkie informacje na temat transportu na Majorce można znaleźć na stronie : SeeMallorca. Pociągi , autobusy, tramwaj , a nawet metro ( jedna linia) – pozwalają na wygodne i pełne atrakcji poruszanie się po wyspie.

Jeżeli postanawiacie lecieć na Majorkę nie tylko po to, aby poleżeć na plaży, czy kąpać się w hotelowym basenie, dobrze jest przemyśleć ile mamy czasu i jak go zagospodarować. Czy chcemy zwiedzić najpiękniejsze punkty widokowe, czy raczej podziwiać średniowieczne mury. Głównie ze względu na fakt, iż jeśli mamy na to całe przemierzenie wyspy jedynie tydzień, zadanie będzie dosyć dużym wyzwaniem…… Osobiście podzieliłabym taki wyjazd na trzy etapy : zwiedzanie zabytków, znalezienie czasu na wizytę w choć kilku miejscach widokowych, gdzie można podziwiać uroki natury jeszcze dostępne dla ludzkiego oka, i na koniec zostawić coś na rozrywkę…. Ale oczywiście – kolejność dowolna 😀

W każdym razie –
Oczywiście obowiązkowym punktem na turystycznej mapie Majorki jest jej stolica : Palma de Mallorca. Na tle licznych zabytków, muzeów, kościołów z pewnością wyróżnia się Katedra La Seu. Wstęp do tej przepięknej gotycko-renesansowej budowli kosztuje jedyne 8 euro. Była budowana przez prawie czterysta lat, a jej powierzchnia przestrzenna czyni ją jedną z największych katedr na świecie. Wzniesiona na miejscu dawnego meczetu, dziś króluje w sercu stolicy Majorki, otoczona z jednej strony widokiem na Morze Śródziemne, a z drugiej maleńkimi urokliwymi uliczkami. Będąc zaś w tej okolicy, wielbiciele historii i architektury mogą również podziwiać Castillo de Bellver, zamek zaprojektowany na planie koła, który niegdyś był także więzieniem. Obiekty te można zwiedzać na własną rękę, ale gdyby przyszła Wam ochota, zorganizowane wycieczki po starym mieście, które można zabukować z GetYourGuide, można znaleźć w naprawdę dobrych cenach.
Do innych historycznych perełek Majorki należą także : Pałac Królewski La Almudaina, łaźnie Banys Arabs, oraz piękna starówka w Alcudii. Do dyspozycji mamy też stary pociąg „Old Express” z Palma de Mallorca do ojczyzny cytrusów : Soller. Wtajemniczeni jednak eksperci od tej balearskiej wyspy, polecają przebyć tę drogę najpierw autobusem 211 w kierunku Port de Soller ( bo szybciej 😉 ) a z powrotem wybrać drogę przez Valdemossę busem 210 (ta wersja podróżowania zdecydowanie bardziej ucieszy oko 😉 .

Jeśli natomiast wolicie raczej nacieszyć się pięknem natury, koniecznie trzeba się wybrać na Formentor. Można to zrobić drogą lądową, we własnym zakresie, ale również można się pokusić o wyprawę tzw. : Glass Bottom Boat, wycieczka trwa do czterech godzin, i zapewnia naprawdę niesamowite wrażenia.

Piekna Cala D’or, z białymi budynkami, Valldemossa, gdzie mieszkał Chopin, groty w jaskiniach del Drach i del Hams, to także coś dla wielbicieli raczej pieszych wycieczek. Tubylcy zaś będą polecać z całego serca przybycie na Majorkę pod koniec stycznia, kiedy zaczynają kwitnąć migdałowce. Mieszkańcy wyspy są niezwykle dumni z faktu, że są rodzinnym domem dla migdałów 🙂
A co robić, kiedy chcemy się zabawić? Jako, że nie jestem niestety imprezowym specjalistą, mogę jedynie poleagać na zasłyszanych opiniach. Zdecydowanie najlepszym miejscem do drinkowych wojaży, basenowych all inclusive, i zwiedzania ulic pełnych pubów i nocnych klubów, jest majorkowy Magaluf.

Dla wszystkich tych, których czas jest bardzo ograniczony, plecam możliwość, może nie najlepszego, ale w miarę szybkiego przemierzenia najważniejszych części wyspy z HopOnHopOff Bus.

Niezależnie od tego, jaki jest cel naszej wizyty na tej malowniczej, balearskiej wyspie, należy wziąć pod uwagę fakt, iż niektóre jej atrakcje mogą nie być dostępne przez cały rok. Wspomniana przeze mnie wyżej strona SeeMallorca, jest bardzo pomocym narzędziem, podczas planowania wyprawy w tamte rejony.

Majorka ma również do zaoferowania coś dla podniebienia 😉 i w żadnym wypadku nie wolno o tym zapomnieć 😀 Spróbowanie Sangrii ze świeżymi owocami w tle, piwa San Miguel, z którym niestety zdradzam ostatnio polskie piwa, paelli, przepysznych śniadanek w maleńkich knajpkach, jest obowiązkowe :p
Majorka przez większą część roku, jest dosyć tłoczna, głośna, i coraz bardziej niestety eksplorowana przez pseudo turystów. Cichsze jej rejony, bronią się jak mogą przed nowym pokoleniem „Wandali”, organizujących wakacyjne „najazdy”…. Mam głęboką nadzieję, że walka ta nie okaże się w niedalekiej przyszłości, walką z przysłowiowymi wiatrakami. I trzymając kciuki za utrzymanie piękna Balearów, gorąco polecam wizytę na Majorce.










