DOMINIKANA – SZMARAGDOWY KRAJOBRAZ KARAIBÓW
…”Człowiek nie może odkryć nowych oceanów, dopóki nie znajdzie odwagi, żeby stracić z oczu brzeg”…
Andre Gide.

Przygotowując dla nas wyjazdy od dobrych kilku już lat, staram się je planować z możliwie jak największym wyprzedzeniem. Z wielu różnych powodów. Najważniejszym jednak z nich jest po prostu : ekonomia. Zwłaszcza jeśli kierunkiem wyprawy są kraje pozaeuropejskie. Monitorując bowiem ceny biletów lotniczych, nawet na kilka miesięcy przed planowanym wyjazdem, proszę mi wierzyć, można naprawdę sporo zaoszczędzić. Czasem jednak, zbyt długie zastanawianie się, lub czekanie w nieskończoność na spadek cen, może niestety zaprzepaścić nasze plany…

Tak stało się z naszą wyprawą do Meksyku, planowaną na wiosnę 2018 roku… Mając nadzieję na znalezienie korzystniejszej oferty, dosłownie przegapiliśmy odpowiedni moment do sfinalizowania zakupu biletów. Ceny jakie nas zastały w pewnym momencie, nie tyle przekraczały nasz budżet, co po prostu, najzwyczajniej w świecie nie miały sensu, by się na nie decydować…

I tak powstał pomysł o odłożeniu meksykańskiej wyprawy o rok, i kupieniu biletów do Punta Cana na Dominikanie 😊. Ląd odkryty przez Krzysztofa Kolumba. Dodajmy, że moje sceptyczne wówczas, nastawienie do wyjazdu do Meksyku w ogóle, tylko w tej zmianie planów pomogło 😝. Miałam bowiem w głowie wizję karaibskiego raju, gdzie będę przemierzać bajeczne plaże za dnia, a wieczorem sączyć pinacoladę i rum.
A jak było naprawdę? 🤔
Jak się zapewne domyślacie – nie zabukowaliśmy pobytu w żadnym resorcie 🤣… Pomimo, iż Punta Cana jest typowo kurortowym miejscem. Zdecydowałam się na mały apartament, jak się później okazało, przepięknie położony dosłownie dwie minuty pieszo od cudownej plaży. Niestety w przypadku owego noclegu okazało się parę innych, mniej imponujących faktów, ale koniec końców, mieliśmy gdzie spać, i to było najważniejsze 😀 W okolicy tej, mieliśmy okazję zobaczyć codzienne życie tubylców, z dala od drogich hoteli, poznać typową dla mieszkańca Punta Cana kuchnię, która zwłaszcza jeśli chodziło o śniadania zadziwiała nas dosłownie codziennie.

Nasza podróż z Londynu trwała 9h. Był to lot bezpośredni. Jeśli chodzi o kwestie wizowe, próbując zaktualizować wiadomości, natknęłam się na notatkę, iż obecnie nie pobiera się już opłat za tzw wizę turystyczną. W naszym przypadku, musieliśmy zapłacić 10USD za wbicie nam w paszporty dominikańskiej pieczątki. Obecenie, ponoć cena ta jest wliczona w bilet lotniczy. Na miejscu czekała na nas zamówiona przeze mnie taksówka, która zawiozła nas w okolice Bavaro.

Jedną z najważniejszych wskazówek pratycznych, jest na pewno fakt, iż pomimo , że Dominikana posiada własną walutę : peso dominikańskie, zdecydowana większość transakcji, nawet w niektórych supermarketach, odbywa się w amerykańskich dolarach. Przeliczanie cen , w przypadku, jeśli chcemy zapłacić w pesos, często bywa przyczyną zamieszania, czy to celowego, czy też spowodowanego roztargnieniem… Polecam również szczególną ostrożność, podczas wszelkich transakcji tego rodzaju, i raczej wybieranie sprawdzonych „biur” wymiany walut.

Podobnie przezorne nastawienie warto również wykazywać na Dominikanie podczas zakupów. W większych sklepach, bądź galeriach handlowych na terenie resortów, należy uważnie przyglądać się cenom. W innych miejscach jesteśmy skazani na ciągłe targowanie się. O każdej porze roku, obojętnie czy jest to szczyt sezonu, czy też spokojniejszy turystyczny okres. Zdecydowanie też uczulam na typowy zwrot handlowców : mam dla Ciebie specjalną zniżkę, bracie 😂… Otóż wszędzie na świecie jest to oczywisty chwyt marketingowy, ale na Dominikanie, pozwolę sobie zauważyć, możemy się spotkać ze szczególnie nachalną jego wersją…. Największym kuriozum, z jakim zdarzyło mi się w Punta Cana spotkać, był fakt, iż po „darmowej degustacji” lokalnego alkoholu o nazwie „Mama Juana”, zwrócono nam uwagę , że wypadałoby częstującemu coś za poczęstunek dać….

Czy jednak wyprawa na tę karaibską wyspę wymaga wyłącznie wnikliwych obserwacji mających na celu uniknięcie problemów z portfelem i ciągłej czujności ? Otóż nie. Dominikana jest również pełna przepięknych, cudownych szmaragdowych plaż, gdzie można się delektować słońcem, choć też odpowiedzialnie, bo jednak upał jest naprawdę niesamowity. Możemy też wybrać się do historycznie ciekawych miejsc,takich jak stolica wyspy – Santo Domingo, lub też naturalnie pięknego parku tematycznego Manati. Park ten jest niesamowicie pięknym połączeniem swoistego ZOO z etnicznymi pokazami i historią wyspy w tle.

Żądni przygód i ekspedycji, mogą obrać kierunek na wyspę Saonę. Spośród wielu możliwości aktywnego wypoczynku, możecie wybrać pomiędzy : paralotnią, nurkowaniem, czy wycieczką na Anamuya. Pomiędzy zaś tymi wszystkimi atrakcjami, warto poświęcić chwilę kuchni dominikańskiej. Mnóstwo w niej egzotycznych warzyw i owoców, ciekawych połączeń smakowych. Śniadanie złożone z jajecznicy i banana lub ziemniaków, to jeden w wielu, dziwnych, dla nas, europejczyków przykładów porannego menu 😂… Plus kawa. Kawa na Dominikanie jest naprawdę pyszna. Zresztą ziarna kawy, cukier i tytoń, to podstawa gospodarki w tym rejonie świata.
Osobiście również, jako smakosz i wielbiciel Pinacolady, uważam, że to właśnie w Punta Cana zdarzyło mi się spróbować, najlepszej, jak dotąd wersji tego drinka. Jeśli chodzi o alkohole w ogóle, to oczywiście króluje rum. Zresztą jak kto chętny na imprezowanie, to i klubów nocnych w Punta Cana nie brakuje 😀 Najbardziej chyba znany to Coco Bongo.
A na co w rejonie Karaibów uważać?

Woda. Przede wszystkim woda. Do jakiegokolwiek użytku zalecam kupować wodę butelkowaną. W naszym przypadku, kupowaliśmy wodę jedynie do picia. Ale znam przypadki używania takiej wody nawet do np mycia zębów. Oczywiście, wskazówki takie są przydatne jeśli organizujecie wyjazd we własnym zakresie. Prawdopodobie w resortach taki problem jest mniej istotny.

Wszystkich jednak jednakowo będzie dotyczyć kwestia przygotowania się na obecność różnego rodzaju insektów. Dobre preparaty w sprayu, bądź kremy, maści, naprawdę warto ze sobą wziąć. W razie czego, dobrze jest też mieć ze sobą podstawowe medykamenty : jakiś mały bandaż, plastry, wodę utlenioną, środki przeciwbólowe. Uprzedzając pytanie o wszelkie szczepienia, odpowiadam : nie. Obecnie przed żadnym z wyjazdów w tropiki nie stosowałam szczepień. Z wielu różnych przyczyn. Bardzo ważna jest jednak podstawowa higiena i zdrowy rozsądek.

Republika Dominikany to bardzo ciekawy etnicznie i krajobrazowo zakątek świata. Targany od czasu do czasu huraganami, nadal ma wiele do zaoferowania wielu rodzajom podróżników. Możecie tu wypocząć zachwycając się cudownymi widokami, ale jeśli tylko macie ochotę, zawsze znajdziecie oferty do aktywnej eksploracji tej pięknej wyspy. To jedno z tych miejsc na ziemi, gdzie odrobina szaleństwa na pewno nie zaszkodzi 😀















