During all my life, the only place I travelled to, in the winter, is my home country – Poland. And even this did not happen too often 😀 Yes … as you probably guessed, I am not a fan of winter. I will tell you more – what might I expose not only to my countrymen, but also to other winter enthusiasts – snow is getting on my nerves 😀 …
Vienna, central
Winter views, mountain landscapes covered with white fluff, wonderful forest scenes with a wooden house with a snow cover – yes – but only on the picture 😀 My aversion to low temperatures grows together with my age..,unfortunately … That’s why, one day I thought, I was starting to fall in a dangerous kind of routine. The one from the quote: rusting … And then a small red light bulb switched on in my head: when, if not now? …. 😀 When, if not now, go to cooler places from time to time? … Maybe they are beautiful too? … 🤔🤔
Christmas Market at Michaelerplatz , Vienna.
So, approaching the subject carefully, I thought, that the next trip to Austria, this time of year, just before Christmas, would be perfect for starting new path, not only for destinations, but also for travel climates. And those, who know me, can only imagine that this decision was indeed heroic 😉 … Even if the winters are not so severe in this region anymore…
Christmas decorations, Vienna Central
However, since the decision was not so easy, I had to convince myself, that it is worth 😀 I do not like winter sports, I do not like skis or skates, I do not like the war on snowballs … So how do you spend time in Vienna in winter time ?? ? … 🤔🤔
And yet the answer was so obvious: Christmas markets !!! 🎄
Christmas Market near Vienna Opera House
Today I know, that it was a great idea 😀 And although my time was quite limited, I was able to see how beautiful Vienna and the surrounding area, is before Christmas. The atmosphere at fairs has a unique, warm climate. The wonder wares, that you can buy, see and try there, is literally hard to describe. Stalls with handicrafts, home-made liqueurs and all kinds of products, cute reeds, attract crowds of both locals and tourists.
handmade products
Christmas and New Year markets, full of music, singing, wonderful lights and amazingly beautiful fragrances, turn Austria into a fairy-tale land since mid-November. The most popular fairs include, first of all, the fair at the Schönbrunn Palace, Art Advent at Karlsplatz, the bazaar at Michaelerplatz, Advent Market near the Vienna Opera, as well as at Stephansplatz and Maria-Theresien Platz.
Christmas Fair at St Stephan Cathedral
On each of them you can not indifferently pass the stands full of glass snow figurines : snow-globes, originating from Austria, which even have their own museum in Vienna. For culinary specialities lovers, I can definitely recommend Sacher cake, Viennese pretzels, and above all a traditional Christmas punsch – tincture related to our Polish mulled wine. And exposing myself to my compatriots a second time, I must say, that especially the orange-flavoured punsch definitely wins with any of Polish mulled wine 😀 ! For this, you can also try fried or grilled sausage, roasted chestnuts, but that’s only, if someone likes such specialities ;).
something to eat 🙂
Choosing Austria for my winter trip, as usual, I stayed in Baden near Vienna. The town’s decor equally beautiful as Viennese decorations. The charming stands of local producers in Kurpark, Christmas Carroll on Josefsplatz in the evening, or stalls around the local Town Hall create a truly unique atmosphere, even on quite cold evenings. Inhabitants as a whole families meet around tiny tables, sipping Christmas specialities, or looking for the last gifts in beautifully decorated shops. Everything looks so colourful and warm, that you can completely forget about the low temperature.
Baden near Vienna
Are people running there in a shopping fever? If so, believe me, they do it very discreetly. Especially in this small town near Vienna, regardless of whether you celebrate Christmas, you still succumb to this real, family atmosphere. Even travelling alone 🙂 . In such places it is best see, that not only gifts matter, but the climate, above all the climate 😀 …
Baden near Vienna, Rathausplatz.
Until now, I’ve only had the opportunity to see my hometown – Krakow, Christmas fairs. After visiting Austrian markets, I thought maybe it is a time for a new, fresh routine in my life – going to new places every year, just in winter. Because thanks to the Christmas markets, in one place, you can get to know local traditions , try local dishes, and buy or even just watch regional products. And this is me saying – a person who does not like to make any shopping 😀 This alone, is proof of the unique atmosphere of such places 😀
W ciągu całego mojego życia, jedynym miejscem, do jakiego podróżowałam zimą, jest mój rodzinny kraj – Polska. A i to nie zdarzało się zbyt często 😀 Tak… jak zapewne się domyślacie, nie jestem wielbicielką zimy. Powiem więcej – czym być może narażę się nie tylko rodakom, ale i reszcie zimowych entuzjastów – śnieg działa mi na nerwy 😀 …
Wiedeń, Centrum
Zimowe widoki, górskie krajobrazy pokryte białym puchem, cudowne leśne scenki z drewnianym domkiem pośród śnieżnej pokrywy – owszem – ale tylko na obrazku 😀 Moja awersja do niskich temperatur wręcz się z wiekiem niestety pogłębia… Dlatego właśnie pewnego dnia pomyślałam, że zaczynam wpadać w niebezpieczny rodzaj rutyny. Tej z cytatu : rdzewiejącej… I wtedy w mojej głowie zapaliła się mała, czerwona żaróweczka : kiedy, jeśli nie teraz?…. 😀 Kiedy, jeśli nie teraz wybrać się od czasu do czasu w chłodniejsze miejsca?… Przecież może one też są piękne? …🤔🤔
Jarmark przy Michaelerplatz, Wiedeń
Podchodząc więc ostrożnie do tematu, stwierdziłam, że kolejna wyprawa do Austrii , tym razem tuż przed Bożym Narodzeniem, idealnie będzie pasować na rozpoczęcie nowych nie tylko kierunków, ale i klimatów podróżniczych. Ci zaś, którzy mnie znają, mogą sobie tylko wybrazić, że była to decyzja istnie wręcz heroiczna 😉 … Nawet jeśli zimy nie są już tak w tym rejonie surowe…
dekoracje świąteczne, Wiedeń , Centrum
Skoro jednak decyzja nie była tak łatwa, musiałam jakoś sama siebie przekonać, że warto 😀 Nie przepadam za zimowymi sportami, nie lubię nart, ani łyżew, nie lubię wojny na kulki śnieżne… Jak zatem spędzić czas w Wiedniu zimową porą???…🤔🤔
A przecież odpowiedź była oczywista : bożonarodzeniowe jarmarki !!! 🎄
kiermasz przy Operze Wiedeńskiej
Dziś wiem już, że był to doskonały pomysł 😀 I mimo, iż mój czas był dosyć ograniczony, udało mi się zobaczyć, jak przepięknym miejscem jest Wiedeń i okolice, przed Bożym Narodzeniem. Atmosfera jaka panuje na jarmarkach, ma niepowatrzalny, ciepły klimat. Cudeńka, jakie można tam kupić, zobaczyć, spróbować jest dosłownie trudno opisać. Straganiki z rękodziełem, domowymi nalewkami i wszelkiego rodzaju wyrobami, uroczymi stroikami, przyciągają tłumy zarówno mieszkańców jak i turystów.
świąteczne rękodzieło
Świąteczno-noworoczne jarmarki, pełne muzyki, śpiewu, cudnych światełek i nieziemsko pięknych zapachów, zamieniają Austrię w krainę jak z bajki już od połowy listopada. Do najbardziej popularnych kiermaszy należą przede wszystkim : jarmark przy pałacu Schönbrunn, Art Advent przy Karlsplatz, bazarek przy Michaelerplatz, Advent Market w okolicy Opery Wiedeńskiej, a także na Stephansplatz i Maria-Theresien Platz.
kiermasz na przy Katedrze Stephansdom
Na każdym z nich nie można obojętnie przejść obok stoisk pełnych szklanych figurek śnieżnych, wywodzących się właśnie z Austrii, które mają w Wiedniu nawet swoje muzeum. Dla kulinarnych smakoszy zdecydowanie mogę polecić tort Sachera, wiedeńskie precle, a przede wszystkim tradycyjny, świąteczny punsch – pokrewną naszemu polskiemu grzańcowi – nalewkę. I narażając się po raz drugi moim rodakom, muszę stwierdzić, że zwłaszcza punsch o smaku pomarańczowym zdecydowanie wygrywa z jakimkolwiek naszym winem grzanym 😀 ! Do tego, można również spałaszować grillowaną kiełbaskę, pieczone kasztany, ale to jak już ktoś lubi takie specjały 😉 .
coś na ząb 🙂
Wybierając Austrię na moją zimową wyprawę, jak zwykle zatrzymałam się w Baden pod Wiedniem. Wystrój miasteczka w niczym nie ustępuje wiedeńskim dekoracjom. Urocze stoiska lokalnych wytwórców w Kurparku, kolędowanie na Josefsplatz wieczorową porą, czy straganiki wokół miejscowego Ratusza, tworzą naprawdę niepowtarzalny klimat, nawet w dość zimne wieczory. Mieszkańcy całymi rodzinami spotykają się wokół maleńkich stoliczków, pałaszując świąteczne specjały, lub szukając ostatnich prezentów w przepięknie przystrojonych sklepikach. Całość wygląda tak kolorowo i ciepło, że całkowicie można zapomnieć o niskiej temperaturze.
Baden pod Wiedniem
Czy ludzie biegają tam w zakupowej gorączce? Jeśli tak, to proszę mi wierzyć, robią to bardzo dyskretnie. Zwłaszcza w tym małym miasteczku pod Wiedniem, niezależnie od tego czy świętujecie Boże Narodzenie, i tak ulegacie tej prawdziwej, rodzinnej atmosferze. Nawet podróżując samemu 🙂 . W takich właśnie miejscach najlepiej widać, że nie tylko prezenty mają znaczenie, ale klimat, przede wszystkim klimat 😀
Baden pod Wiedniem, Rathausplatz
Do tej pory, miałam okazję zobaczyć jedynie rodzime, krakowskie jarmarki świąteczne. Po odwiedzeniu austriackich kiermaszy, pomyślałam, że może czas na nową, świeżą rutynę w moim życiu – wybieraniu się co roku w nowe miejsca, właśnie zimową porą. Bo dzięki Bożonarodzeniowym targom można w jednym miejscu poznać lokalne tradycje, spróbować miejscowych potraw, a i zakupić lub chociaż pooglądać regionalne wyroby. I mówię to ja, osoba nie przepadająca za robieniem jakichkolwiek zakupów 😀 Już samo to jest dowodem na niepowtarzalną atmosferę takich miejsc 😀
DOMINICAN REPUBLIC – AN EMERALD CARIBBEAN LANDSCAPE
…” Man cannot discover new oceans, until he has the courage to lose sight of the shore „.
Andre Gide.
Preparing the trips for us, for several years already, I try to plan them as far as possible in advance. For many different reasons. The most important, however, is simply: economics. Especially if the direction of the trip are non-European countries. Thanks to monitoring the prices of airline tickets, even a few months before the planned trip, please believe me, you can really save a lot. However, sometimes, thinking too long or waiting indefinitely for a fall in prices may unfortunately change your plans …
Los Corales beach, Bavaro
This happened with our trip to Mexico, planned for spring 2018 … Hoping to find a better offer, we literally missed the right moment to finalise the purchase of tickets. Prices, that we found at some point, not so much exceeded our budget, but simply, did not make any sense to go for it …
Bavaro
So, this is how this idea arose to postpone the Mexican trip for a year, and buy tickets to Punta Cana in the Dominican Republic 😊. Land discovered by Christopher Columbus. Let me add, that my sceptical attitude towards travelling to Mexico in general at that time, only helped to change my plans 😝 . I had a vision of a Caribbean paradise, where I would roam the fabulous beaches during the day, and in the evening sip pinacolada and rum.
far, far away from hotel resorts
And how it really was? 🤔
Dominikan Republic nature
As you probably guessed – we didn’t book a stay at any resort … Although Punta Cana is a typical resort place. I decided to rent a small apartment, as it turned out later, beautifully located literally two minutes walk from the wonderful beach. Unfortunately, in the case of this accommodation it turned out a few other, less impressive facts, but in the end, we had a place to sleep, and this was the most important thing 😀 Plus in this area, we had the opportunity to see the everyday’s life of natives, away from expensive hotels, get to know the typical Punta Cana inhabitant kitchen, which especially, when it came to breakfasts, amazed us literally every day.
School buses, Bavaro
Our trip from London lasted 9 hours. It was a direct flight. Regarding visa issues, trying to update the news, I came across a note, that there is no longer a fee for the so-called tourist visa. In our case, we had to pay 10 USD for the Dominican stamp into our passports. Now, apparently this price is included in the flight ticket. From the airport I’ve booked a taxi, which took as to Bavaro.
Playa Bibijagua
One of the most important practical tips is, that despite the fact that the Dominican Republic has its own currency: the Dominican peso, the vast majority of transactions, even in some supermarkets, takes place in US dollars. Conversion of prices, in case we want to pay in pesos, often causes confusion, whether deliberate or absent-minded … I also recommend extreme caution in all transactions of this type, and rather choosing proven „exchange bureaus”.
Similarly cautious attitude should also be shown in the Dominican Republic, when shopping. In larger stores or shopping malls in the resorts, you should look carefully at prices. In other places we are condemned to constant bargaining. At any time of the year, whether it’s the peak of the season or a calmer tourist period. I definitely would like to make you aware, to the typical trick of the traders: „I have a special discount for you, brother” 😂 … Well, everywhere in the world it is an obvious marketing game, but in the Dominican Republic, let’s just say, we can meet with a particularly nahalny version of it …. The largest The curiosity I encountered in Punta Cana was the fact that after a „free tasting” of local alcohol called „Mama Juana”, we were pointed out that it would be good to give the recipient something for refreshments ….
Manati Park
However, does a trip to this Caribbean island only require careful observation to avoid wallet problems and constant vigilance? Well, no. The Dominican Republic is also full of beautiful, wonderful emerald beaches, where you can enjoy the sun, but also responsibly, because the heat is really amazing. You can also go to historically interesting places, such as the island’s capital – Santo Domingo, or the naturally beautiful Manati theme park. This park is an incredibly beautiful combination of a kind of ZOO, with ethnic shows and the history of the island in the background.
Taino dance, Manati Park
Those, who eager for adventure and expedition can go to the island of Saona. From the many possibilities of active leisure, you can choose between: paragliding, diving or a trip to Anamuya Mountain. Between all these attractions, it’s worth taking a moment of Dominican cuisine. Lots of exotic vegetables and fruits, interesting flavor combinations. Breakfast consisting of scrambled eggs and banana or potatoes is one of the strange examples of the morning menu, for us Europeans 😂 … Plus coffee. Coffee in the Dominican Republic is really delicious. Anyway, coffee beans, sugar and tobacco are the foundation of the economy in this region of the world.
Pueblo Taino, Manati Park
Personally, as a gourmet and admirer of Pinacolada, I think that it was in Punta Cana where I tried the best version of this drink so far. When it comes to alcohol in general, of course, rum reigns. Anyway, if you are party lover, there is plenty of nightclubs in Punta Cana 😀 The most probably known is Coco Bongo.
And what is to look out for in the Caribbean?
surprise by the toilet door in Manati Park 😀
Water. First of all, water. I recommend buying bottled water for any use. In our case, we only bought water for drinking. But I know people using such water even for e.g. brushing teeth. Of course, these tips are useful, if you organise a trip on your own. Probably in the resort hotels, such a problem is less important.
All, however, will be equally affected by the issue of preparing for the presence of various types of insects. Good spray preparations, creams, ointments, it’s really worth taking with you. In case of any injuries, it is also good to have basic medications with you: some small bandage, patches, hydrogen peroxide, painkillers. Anticipating the question about any vaccinations, the answer is : no. Currently, before any trips to the tropics I did not use vaccinations. For many different reasons. However, basic hygiene and common sense are very important.
Manati Park
The Dominican Republic is a very interesting place in the world, in ethnic and landscape terms. Destroyed from time to time by hurricanes, it still has a lot to offer to many types of travellers. You can relax here admiring the wonderful views, but if you feel like it, you’ll always find offers for active exploration of this beautiful island. This is one of those places on earth, where a bit of crazy ideas certainly won’t hurt 😀
…”Człowiek nie może odkryć nowych oceanów, dopóki nie znajdzie odwagi, żeby stracić z oczu brzeg”…
Andre Gide.
Przygotowując dla nas wyjazdy od dobrych kilku już lat, staram się je planować z możliwie jak największym wyprzedzeniem. Z wielu różnych powodów. Najważniejszym jednak z nich jest po prostu : ekonomia. Zwłaszcza jeśli kierunkiem wyprawy są kraje pozaeuropejskie. Monitorując bowiem ceny biletów lotniczych, nawet na kilka miesięcy przed planowanym wyjazdem, proszę mi wierzyć, można naprawdę sporo zaoszczędzić. Czasem jednak, zbyt długie zastanawianie się, lub czekanie w nieskończoność na spadek cen, może niestety zaprzepaścić nasze plany…
Plaża Los Corales, Bavaro
Tak stało się z naszą wyprawą do Meksyku, planowaną na wiosnę 2018 roku… Mając nadzieję na znalezienie korzystniejszej oferty, dosłownie przegapiliśmy odpowiedni moment do sfinalizowania zakupu biletów. Ceny jakie nas zastały w pewnym momencie, nie tyle przekraczały nasz budżet, co po prostu, najzwyczajniej w świecie nie miały sensu, by się na nie decydować…
Bavaro
I tak powstał pomysł o odłożeniu meksykańskiej wyprawy o rok, i kupieniu biletów do Punta Cana na Dominikanie 😊. Ląd odkryty przez Krzysztofa Kolumba. Dodajmy, że moje sceptyczne wówczas, nastawienie do wyjazdu do Meksyku w ogóle, tylko w tej zmianie planów pomogło 😝. Miałam bowiem w głowie wizję karaibskiego raju, gdzie będę przemierzać bajeczne plaże za dnia, a wieczorem sączyć pinacoladę i rum.
z dala od hotelowych resortów 😀
A jak było naprawdę? 🤔
natura Dominikany
Jak się zapewne domyślacie – nie zabukowaliśmy pobytu w żadnym resorcie 🤣… Pomimo, iż Punta Cana jest typowo kurortowym miejscem. Zdecydowałam się na mały apartament, jak się później okazało, przepięknie położony dosłownie dwie minuty pieszo od cudownej plaży. Niestety w przypadku owego noclegu okazało się parę innych, mniej imponujących faktów, ale koniec końców, mieliśmy gdzie spać, i to było najważniejsze 😀 W okolicy tej, mieliśmy okazję zobaczyć codzienne życie tubylców, z dala od drogich hoteli, poznać typową dla mieszkańca Punta Cana kuchnię, która zwłaszcza jeśli chodziło o śniadania zadziwiała nas dosłownie codziennie.
autobusy szkolne Bavaro
Nasza podróż z Londynu trwała 9h. Był to lot bezpośredni. Jeśli chodzi o kwestie wizowe, próbując zaktualizować wiadomości, natknęłam się na notatkę, iż obecnie nie pobiera się już opłat za tzw wizę turystyczną. W naszym przypadku, musieliśmy zapłacić 10USD za wbicie nam w paszporty dominikańskiej pieczątki. Obecenie, ponoć cena ta jest wliczona w bilet lotniczy. Na miejscu czekała na nas zamówiona przeze mnie taksówka, która zawiozła nas w okolice Bavaro.
Playa Bibijagua
Jedną z najważniejszych wskazówek pratycznych, jest na pewno fakt, iż pomimo , że Dominikana posiada własną walutę : peso dominikańskie, zdecydowana większość transakcji, nawet w niektórych supermarketach, odbywa się w amerykańskich dolarach. Przeliczanie cen , w przypadku, jeśli chcemy zapłacić w pesos, często bywa przyczyną zamieszania, czy to celowego, czy też spowodowanego roztargnieniem… Polecam również szczególną ostrożność, podczas wszelkich transakcji tego rodzaju, i raczej wybieranie sprawdzonych „biur” wymiany walut.
Park Manati
Podobnie przezorne nastawienie warto również wykazywać na Dominikanie podczas zakupów. W większych sklepach, bądź galeriach handlowych na terenie resortów, należy uważnie przyglądać się cenom. W innych miejscach jesteśmy skazani na ciągłe targowanie się. O każdej porze roku, obojętnie czy jest to szczyt sezonu, czy też spokojniejszy turystyczny okres. Zdecydowanie też uczulam na typowy zwrot handlowców : mam dla Ciebie specjalną zniżkę, bracie 😂… Otóż wszędzie na świecie jest to oczywisty chwyt marketingowy, ale na Dominikanie, pozwolę sobie zauważyć, możemy się spotkać ze szczególnie nachalną jego wersją…. Największym kuriozum, z jakim zdarzyło mi się w Punta Cana spotkać, był fakt, iż po „darmowej degustacji” lokalnego alkoholu o nazwie „Mama Juana”, zwrócono nam uwagę , że wypadałoby częstującemu coś za poczęstunek dać….
Park Manati
Czy jednak wyprawa na tę karaibską wyspę wymaga wyłącznie wnikliwych obserwacji mających na celu uniknięcie problemów z portfelem i ciągłej czujności ? Otóż nie. Dominikana jest również pełna przepięknych, cudownych szmaragdowych plaż, gdzie można się delektować słońcem, choć też odpowiedzialnie, bo jednak upał jest naprawdę niesamowity. Możemy też wybrać się do historycznie ciekawych miejsc,takich jak stolica wyspy – Santo Domingo, lub też naturalnie pięknego parku tematycznego Manati. Park ten jest niesamowicie pięknym połączeniem swoistego ZOO z etnicznymi pokazami i historią wyspy w tle.
Park Manati , taniec plemienia Taino.
Żądni przygód i ekspedycji, mogą obrać kierunek na wyspę Saonę. Spośród wielu możliwości aktywnego wypoczynku, możecie wybrać pomiędzy : paralotnią, nurkowaniem, czy wycieczką na Anamuya. Pomiędzy zaś tymi wszystkimi atrakcjami, warto poświęcić chwilę kuchni dominikańskiej. Mnóstwo w niej egzotycznych warzyw i owoców, ciekawych połączeń smakowych. Śniadanie złożone z jajecznicy i banana lub ziemniaków, to jeden w wielu, dziwnych, dla nas, europejczyków przykładów porannego menu 😂… Plus kawa. Kawa na Dominikanie jest naprawdę pyszna. Zresztą ziarna kawy, cukier i tytoń, to podstawa gospodarki w tym rejonie świata.
Osada Taino w Manati Park
Osobiście również, jako smakosz i wielbiciel Pinacolady, uważam, że to właśnie w Punta Cana zdarzyło mi się spróbować, najlepszej, jak dotąd wersji tego drinka. Jeśli chodzi o alkohole w ogóle, to oczywiście króluje rum. Zresztą jak kto chętny na imprezowanie, to i klubów nocnych w Punta Cana nie brakuje 😀 Najbardziej chyba znany to Coco Bongo.
A na co w rejonie Karaibów uważać?
niespodzianka pod toaletą w Parku Manati 😀
Woda. Przede wszystkim woda. Do jakiegokolwiek użytku zalecam kupować wodę butelkowaną. W naszym przypadku, kupowaliśmy wodę jedynie do picia. Ale znam przypadki używania takiej wody nawet do np mycia zębów. Oczywiście, wskazówki takie są przydatne jeśli organizujecie wyjazd we własnym zakresie. Prawdopodobie w resortach taki problem jest mniej istotny.
Wszystkich jednak jednakowo będzie dotyczyć kwestia przygotowania się na obecność różnego rodzaju insektów. Dobre preparaty w sprayu, bądź kremy, maści, naprawdę warto ze sobą wziąć. W razie czego, dobrze jest też mieć ze sobą podstawowe medykamenty : jakiś mały bandaż, plastry, wodę utlenioną, środki przeciwbólowe. Uprzedzając pytanie o wszelkie szczepienia, odpowiadam : nie. Obecnie przed żadnym z wyjazdów w tropiki nie stosowałam szczepień. Z wielu różnych przyczyn. Bardzo ważna jest jednak podstawowa higiena i zdrowy rozsądek.
Park Manati
Republika Dominikany to bardzo ciekawy etnicznie i krajobrazowo zakątek świata. Targany od czasu do czasu huraganami, nadal ma wiele do zaoferowania wielu rodzajom podróżników. Możecie tu wypocząć zachwycając się cudownymi widokami, ale jeśli tylko macie ochotę, zawsze znajdziecie oferty do aktywnej eksploracji tej pięknej wyspy. To jedno z tych miejsc na ziemi, gdzie odrobina szaleństwa na pewno nie zaszkodzi 😀
Mimo, iż nie jestem ani wegetarianką, ani weganką, od dłuższego czasu, z wielu różnych względów bardzo ograniczyłam spożywanie mięsa. Bez zbędnego rozwodzenia się nad szczegółami ( chociaż pewnie znając mnie kiedyś coś o tym napiszę 😀 ), muszę stwierdzić, że ostatnio zauważyłam niepokojącą prawidłowość zabiegów massmediowych we wzniecaniu niechęci pomiędzy mięsożercami a roślinożercami….
Powoduje to dosyć nieprzyjemne wpadanie z jednej skrajności w drugą…. Wielbiciele mięsa, nie wiedzieć czemu, uważają, że oparcie kuchni na warzywach i owocach wyłącznie, to tylko kwestia mody, dekadenckiego trendu, a nawet mieszają w to politykę i socjologię, twierdząc, że weganie czy wegetarianie to lewactwo lub skrajny odłam feminizmu…
Po drugiej stronie barykady wcale nie ma większej kurtuazji… Ludzi gotujących sobie rosół z kury w niedzielę ( a później robią z niego zupę pomidorową 😉 ), czy w majowy weekend grillujących kiełbasę toruńską, niektórzy roślinożercy postrzegają jako nieuduchowionych, bezdusznych, ignorantów…
A moim zdaniem każdy powinien pilnować swojego talerza. I zdrowia…
Ale zaraz, zaraz, co to ma wspólnego z grecką kuchnią? 🤔
Otóż, proszę Państwa, ma. Grecka kuchnia ma ponad 4000 lat, a pierwsza książka kucharska na tych terenach powstała w 330r p.n.e ! I uwaga ! Prawie wcale nie opierała się na mięsie…Czyżby starożytni grecy chcieli być instagramowymi influencerami ( nie mam pojęcia jaka ortografia do tego pasuje 😀 )???🤔…. Żadne owce ani kozy tam wówczas nie hasały?🤔
A może po prostu gdzieś po drodze zagubiliśmy zdrowy rozsądek w umiejętności pogodzenia różnych smaków? Bez zbędnego wnikania co kto ma w garnkach? I czy od tego co ma w garnkach zależy jego osobowość… Bez wątpienia od tego zależy jego zdrowie, ale nie fakt, czy jest uduchowiony….
Obecnie kuchnia grecka doskonale łączy wszelkie kulinarne gusta. Tradycyjna moussaka, obojętnie czy w wersji mięsnej, czy wegetariańskiej, jest przepyszna. Souvlaki, czyli szaszłyki mięsne, gyros, czy dolmades – podobne do polskich gołąbków, zawijane w liście winogron, są z kolei idealne do polecenia mięsożercom. A nie jednemu z nich wszelkiego rodzaju sałatki greckie, falafele czy sos tzatziki albo delikatne zupy wydają się rajem dla podniebienia 😉
W moich blogach o podróżach zawsze się rozpisuję o tym, na ile nasze wyprawy opieramy na samodzielnej organizacji, również w kwestii jedzenia. Są jednak kraje, gdzie po prostu trzeba się udać do restauracji. Grecja jest jednym z takich państw. I mimo, iż po powrocie z danego kraju zawsze staram się ekspermentować z niektórymi daniami, próbując je przygotować w domu, jednak co do niektórych specjałów, nawet nie myślę o podejmowaniu takiego ryzyka 😀 Takim przykładem jest wędzony ser feta grillowany z miodem. Powiem krótko : obłęd ! 🥰😋 Ale już jeśli chodzi o owoce morza lub ryby, te od czasu do czasu goszczą w mojej kuchni.
Greckie desery 🥰😋, niestety moi drodzy, do niskokalorycznych nie należą 😂…. Ale grzech ich nie spróbować. A jak już koniecznie chcemy się posilić na jakąś zdrowszą wersję zawsze możemy poszukać sklepu z … jogurtem greckim. Tak! Jogurtem serwowanym podobnie jak lody, z najróżniejszymi, pysznymi dodatkami 😋
A greckie alkohole? Ouzo, przede wszystkim ouzo. Narodowa wódka o smaku anyżu, współcześnie „ulepszana” innymi wersjami, owocowymi, kawowymi, etc. Grecy często rozcieńczają ją z wodą, co powoduje „mleczny” efekt. Poza ouzo, Grecja to również wina. Również bardzo często spożywane z dodatkiem wody. Z tego właśnie względu, w większości restauracji podanie wody nie podlega dodatkowej opłacie i jest standardem.
Na koniec nie można nie wspomnieć o królowej greckiej kuchni – oliwie z oliwek. Drzewo oliwne pochodzi najprawdopodobniej ze terenów starożytnej Mezopotamii. Ale to Grecja jest bezapelacyjnym domem oliwek. Te niskie stosunkowo drzewka, w Atenach , na ten przykład, znajdują się dosłownie na każdej ulicy. Biorąc zaś pod uwagę właściwości prozdrowotne oliwy z oliwek, od zapobiegania różnego rodzaju miażdżycom, chorobom układu krążenia, czy nawet cukrzycy, oliwa powinna zdecydowanie być nie gościem, a członkiem rodziny w naszych domach. Dlatego, jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli okazję podróżować do Grecji, zdecydowanie polecam zakup greckiej oliwy 🙂 .
W greckiej kuchni znajdziemy dużo czosnku, cebuli, karczochów, pomidorów, papryki, przyrządzanych na wiele różnych sposobów. Jest ona doskonale przyprawiana świeżymi ziołami. Kminek, wawrzyn, rozmaryn, cząber, tworzą nie tylko wspaniały aromat, ale przede wszystkim niepowtarzalny smak. Ta śródziemnomorska kuchnia jest nieprawdopodobnie lekka i jednocześnie wcale nie skomplikowana w wykonaniu. Jednym słowem : naprawdę godna polecenia 🙂
sałatki/salads
musaka, tosty, falafele, owoce morza / moussaka, toasts, falafel, seafood
desery / dessertsgrecki jogurt z orzechami i miodem greek yogurt with nuts and honey
Although I am neither vegetarian nor vegan, for a long time I have limited my meat consumption for many different reasons. Without unnecessary dwelling on the details (although one day I will probably write something about it 😀 ), I must say that I have recently noticed the worrying regularity of mass media routine in arousing resentment between „carnivores” and „herbivores” ….
This makes quite unpleasant fall from one extreme to the other …. Meat lovers, I do not know why, believe that basing the kitchen on vegetables and fruit only, is a matter of fashion, a decadent trend, and even mix it with politics and sociology, arguing that vegans or vegetarians are leftists or an extreme branch of feminism …
On the other side of the barricade there is no greater courtesy … People cooking chicken broth on Sunday (and later make tomato soup out of it 😉 ), or they grill sausage on a picnic, some herbivores see as non spiritual, soulless, ignorant …
And in my opinion everyone should mind their food business. And mind the their health as well.
But wait… what does this have to do with Greek cuisine? 🤔
Well, ladies and gentlemen, it has. Greek’s kitchen tradition is over 4,000 years old, and the first cookbook in these areas was created in 330 BC! And beware! It was almost not based on meat at all … Did ancient Greeks want to be Instagram influencers ??? 🤔 …. No sheep or goats there slogans back then? 🤔
Or maybe just somewhere along the way, we lost our common sense in the ability to combine different flavors? Without undue penetration, what does anyone have in their pots? And whether the personality depends on their menu … Undoubtedly, everyone’s health depends on it, but not whether they are spiritual …
Currently, Greek cuisine perfectly combines all culinary tastes. Traditional moussaka, whether meat or vegetarian, is delicious. Souvlaki, i.e. meat skewers, gyros or dolmades – similar to Polish cabbage rolls, wrapped in grape leaves, are in turn perfect to recommend to meat eaters. And most of us, trying all kinds of Greek salads, falafels or tzatziki sauce or delicate soups, will concider them as paradise for the palate 🙂
In my travel blogs I always write about how much our trips are based on independent organisation, also in terms of food. However, there are countries where you just have to go to a restaurant. Greece is one of such country. And despite the fact, that after returning from a given country I always try to experiment with some dishes, trying to prepare them at home, some specialities, I don’t even think about taking that risk 😀 Such an example is smoked feta cheese, grilled with honey. I will say briefly: insane! 🥰😋 But when it comes to seafood or fish, they occasionally come to my kitchen.
Greek desserts, unfortunately my dear friends, are not low-calories example 😂 …. But it is a sin not to try them. And if you really want to eat a healthier version, you can always look for a shop with … Greek yogurt. Yes! Yogurt served like ice cream, with various delicious toppings 😋
And Greek alcohols? Ouzo, mainly ouzo. National anise flavoured vodka, now „improved” with other versions, fruit, coffee, etc. Greeks often dilute it with water, which causes a „milky” effect. In addition to ouzo, Greece is also wine. Also very often consumed with the addition of water. For this reason, water supply is not subject to an additional charge in most restaurants, and is a standard.
Last but not least, the queen of Greek cuisine – olive oil. The olive tree probably comes from the areas of ancient Mesopotamia. But Greece is the definitely a home of olives. These relatively low trees, in Athens, for example, are literally on every street. And considering the health benefits of olive oil, from preventing various types of atherosclerosis, cardiovascular disease and even diabetes, olive oil should definitely not be a guest, but a family member in our homes. Therefore, if you ever have the opportunity to travel to Greece, I strongly recommend buying Greek oil of olives. 🙂
In Greek the kitchen you will find a lot of garlic, onions, artichokes, tomatoes, peppers, prepared in many different ways. It is perfectly seasoned with fresh herbs. Cumin, laurel, rosemary, savoury create not only a wonderful aroma, but above all a unique taste. This Mediterranean traditional menu, is unbelievably light and not complicated at all. In a just one word: really recommendable 🙂