W kuchni : wstęp.
(for English scroll down)

Dawno, dawno temu, kiedy żyłam za morzami, za górami, a właściwie w sąsiedztwie gór, nie miałam w zwyczaju przywiązywać uwagi do jedzenia. Albo inaczej : do tego, CO jem. Oczywiście, nie byłabym kobietą, gdybym nie miała na koncie różnych diet cud, odchudzania, i gdybym ciągle nie narzekała, na to jak wyglądam i dlaczego. Musiało minąć wiele lat, upłynąć wiele wody w rzekach nad którymi mieszkałam, czy mieszkam obecnie, żeby dotarła do mnie bardzo prosta zasada : wystarczy połączyć umiar i zdrowy rozsądek, aby zdobyć umiejętność dbania o swoje, w miarę dobre, samopoczucie.
Plus, rzecz jasna, musimy zrozumieć, że jeśli my sami o siebie nie zadbamy, nikt tego za nas nie zrobi…
Dlatego też, pewnego dnia, dotarło do mnie, że stwierdzenia : “cukier jest we wszystkim”, “tłuszcz jest konieczny”, “trzeba jeść mięso”, “mleko krowie to zdrowie”, “chemia jest wszędzie”, lub najczęstsze – “teraz wszystko jest niezdrowe, a przecież jeść trzeba”, nabierają obecnie jeszcze bardziej wymownego znaczenia… Z jednego, ważnego powodu : bo to wszystko jest niestety prawdą…
Jest jednak, jak się domyślacie, “ale”.
“Ale”, które większość z nas ignoruje. Z wielu powodów.
Z lenistwa, z pośpiechu, z zaniedbania, z obojętności…
Ignoruje do pewnego momentu.
Do momentu, kiedy zaczynamy mieć prawdziwe problemy ze zdrowiem. Nie przeziębienie, nie ból głowy, nie kaszel po zimnej Coli. Prawdziwe problemy. Z żołądkiem, z wątrobą, z sercem, z nerkami, itd, itd….
Wtedy ludzie dzielą się na trzy główne grupy : tych, którzy postanawiają ignorować te problemy dalej, i postanawiając korzystać z życia ile wlezie, tak naprawdę sobie to życie skracają ; tych którzy lecą w te pędy do lekarza i kupują cały arsenał leków, bądź zawierzają współczesnym znachorom z jutjubów ; oraz tych ( niestety jest ich najmniej), którzy starają się znaleźć rozwiązanie gdzieś pomiędzy medycyną konwencjonalną a naturalną, próbując rozsądnie połączyć wiedzę obu.
Ostatnia grupa doskonale wie, że tylko wtedy, jeśli zaczniemy żyć świadomie, zwłaszcza w kuchni, możemy polepszyć nasze samopoczucie. “Cukier jest we wszystkim?”, jasne, że tak, dlatego czytamy skład, i wybieramy produkt, gdzie jest tego cukru jak najmniej… Tłuszcz? Owszem, ale jaki? Mleko? Tylko krowie jest zdrowe? Nie lubisz mięsa? Naprawdę musisz je jeść?……
Tak więc : czytamy skład, ot co.
Oczywiście nie podlega nawet żadnej dyskusji, że przygotowane przez nas samych jedzenie, zawsze będzie lepsze, niż gotowe produkty. Ale jeżeli już rzeczywiście nie możemy, nie mamy czasu, świat się wali, to :
czytamy skład.
I nie, kochani :), nie mam zamiaru prawić tu, w kuchennym dziale ,kazań w stylu : rzućcie mięso, jedzcie trawę, pijcie wodę, pobierajcie energię ze słońca 😀 Nie. Każdy powinien wiedzieć i rozumieć, co jest dla niego najlepsze… Dlatego, mam tylko zamiar dzielić się z Wami przepisami na zdrowsze, w moim mniemaniu, zamienniki tego, co jemy na co dzień, oraz pokazanie dań typowych dla miejsc, które odwiedzam. Naturalnie, przed każdym pichceniem, zalecam sprawdzić, czy dana potrawa, składniki, itp, są dla Was odpowiednie ;). Pamiętajcie : wiedza i świadomość 😉
Zamienniki wypróbowane na mnie samej, które może i komuś posmakują :p A to, że wpływają one pozytywnie na lepsze samopoczucie, mogę potwierdzić własnym przykładem… Jeszcze kilka lat temu bowiem, skakanie w moim wieku z moją 4letnią siostrzenicą na trampolinie, albo granie z nią w piłkę, wcale nie było dla mnie takie oczywiste 😀 😀 😀
In the kitchen : intro.
Many ,many moons ago, when I lived overseas, I did not have the habit of paying attention to my everyday food. Or : WHAT I was eating. Of course, I would not be a woman if I didn’t try miracle diets,trying to lose weight, and if I didn’t complain about how I look and why. It took me many years, a lot of water flowed in the rivers by which I lived or live now, to understand a very simple rule : all we need to do, is combine common sense and balance, to learn how to take care of yourself and your health.
Plus, of course, we must understand that if we don’t take care of ourselves, no one will do it for us …
That is why, one day I finally understood, that believes like : „sugar is in everything”, „fat is necessary”, „you have to eat meat”, „cow’s milk is healthy”, „everything contains chemistry”, or the most common – „now everything is unhealthy, and yet you have to eat,” have now become even more meaningful … For one important reason: because all this is unfortunately true …
However, there is a „but”, as you guessed.
“But”, that most of us ignore. For many reasons.
From laziness, from rush, from neglect, from indifference …
Ignores up to some point.
Until we begin to have real health problems. No cold, no headache, no sore throat because of cold drink. Real problems. With the stomach, with the liver, with the heart, kidneys, etc., etc …
Then people are divided into three main groups: those who decide to ignore these problems constantly , and deciding to enjoy life as much as possible, actually making their life even shorter; those ones running to the doctor and buying a whole arsenal of medicines, or rely on crazy YT performers; and those (unfortunately there are the least) who trying to find a solution somewhere between conventional and natural medicine, and make reasonably combined the knowledge of both.
The last group knows perfectly well, that only if we start to consciously live in the kitchen , we can improve our well-being. „Is sugar in everything?” Sure, yes, that’s why we read the labels, and choose a product where there is as little sugar as possible … Fat? Yes, but what kind of fat? Milk? is it really only cow’s milk healthy? You don’t like meat? Do you really have to eat it? ……
So – once again, we should read the labels.
Of course, it is obvious, that the food we prepare will always be better than ready-made products. But if we really can’t, we don’t have time, the world is falling apart :
we should read the labels.
And no, dear 🙂 , I do not intend in my blog’s kitchen department to preach : throw meat out, eat grass, drink water, get energy from the sun 😀 No. Everyone should know and understand what is best for him …Naturally, always before cooking, I recommend checking if the dish, ingredients, etc. are suitable for you 😉 . Remember: knowledge and awareness – that’s the key 😉 .
So I’m just going to share with you the recipes for healthier, in my opinion, substitutes for what we eat every day, and will show you typical dishes from the places I visit ;p
Substitutes tried on myself, so maybe they will be useful for some of you. And the fact that they have a positive effect on a better mood and health condition, I can confirm on my own example …
Only a few years ago, jumping at my age, with my 4 years old niece on a trampoline, or playing with the ball with her, was not so obvious to me 😀 😀 😀
As the first one, I chose a bread recipe. Buckwheat bread 😀
It will be released on October 16th 😀

